Wybierz sklep
Choć wciąż jeszcze możemy cieszyć się dniami pełnymi słońca, nie ulega wątpliwości, że jesień zbliża się wielkimi krokami. Pomimo tego, że kochamy lato, musimy pamiętać, że jesień też ma w sobie wiele uroku, który warto przemycić do własnych wnętrz, odkrywając go na nowo. Jak każdego sezonu, trendy w urządzaniu wnętrz przynoszą wiele nowości. Nie inaczej jest w tym roku. Co się zmieniło? Jaki styl będzie dominował tegorocznej jesieni? Przekonajmy się.
Kwiaty zazwyczaj kojarzą nam się z wiosną i latem. Tymczasem – jak się okazuje – tego roku pozostaną z nami na dłużej. Kwiatowe motywy na dobre zdominowały tegoroczne trendy i nic nie wskazuje na to, by miały zniknąć jesienią i zimą, a wręcz przeciwnie. Tegoroczna jesień ma być wyrazista i mocno kwiatowa. Pojawiające się w formie tapet lub dodatków kwiaty powinny być duże i mocno wyeksponowane. Najlepiej umieszczone na ciemnym tle, które wydobędzie z nich moc koloru. Ten wzór z powodzeniem możemy wykorzystać w salonie lub sypialni.

W każdym przypadku, poza kolorami, kwiatowy deseń wniesie do wnętrza także odrobinę subtelnej elegancji. Możemy zastosować go na całej ścianie (w postaci kolorowej tapety) lub wyłącznie na jej fragmencie, pozostawiając resztę w stonowanej kolorystyce. Jeżeli wystarczy nam odwagi, florystyczną tapetę możemy uzupełnić o dodatki utrzymane w tym samym stylu. Mogą to być na przykład poszewki na poduszki, które – rozrzucone na sofie lub kanapie – staną się świetnym uzupełnieniem różanego ogrodu na ścianie
Nie bój się koloru!
Szarość za oknem ma zostać zdominowana siłą koloru we wnętrzu. Jakie odcienie będą najmodniejsze? W tym sezonie prym wiodą przede wszystkim: róż, złoto, granat i czerń. Każda z tych barw powinna przyjąć we wnętrzu określoną rolę. Czerń i złoto zarezerwowane są dla dodatków. Mogą pojawiać się wyłącznie w formie niewielkich, aczkolwiek wyrazistych detali, takich jak choćby uchwyty mebli. Natomiast róż i granat mogą zaistnieć w większym formacie, na przykład jako podstawowy odcień różnego rodzaju tekstyliów. W bardziej odważnej wersji możemy zdecydować się na róż na ścianie. Jeśli wyciszymy go stonowanymi odcieniami zastosowanymi na pozostałych elementach aranżacji, z całą pewnością unikniemy efektu przesytu.

Mamy dobrą wiadomość dla miłośników nowoczesnego minimalizmu – tegorocznej jesieni nadal będzie modny. Wnętrza urządzone w tym stylu cieszą się dużą popularnością już od wielu sezonów i jak na razie nic zapowiada tego, że miałoby się to zmienić. Nowoczesność połączona z minimalizmem bardzo dobrze prezentuje się zarówno w dużych pomieszczeniach, jak i tych o mniejszej powierzchni, zapewniając im wrażenie przestronności, ładu i porządku, a przy tym – dzięki naturalnym dodatkom, często będącym dopełnieniem aranżacji utrzymanych w tym stylu – także przytulności i kameralności.
Wprowadzenie do wnętrza kolorystyki inspirowanej naturą to jeden z najprostszych sposobów na jego wizualne ocieplenie. Warto zrezygnować z chłodnych pasteli na rzecz głębokich, nasyconych barw ziemi. Odcienie te doskonale rezonują z jesienną aurą, wprowadzając do pomieszczeń spokój i harmonię.
Zaleca się wykorzystanie następujących kolorów:
Wszelkie barwy ziemi można swobodnie ze sobą łączyć. Zastosowanie terakoty w zestawieniu z oliwkową zielenią tworzy naturalny, spójny kontrast, który nie męczy wzroku, a jednocześnie ożywia aranżację.
Kiedy naturalne światło słoneczne zanika wczesnym popołudniem, odpowiednie zaprojektowanie oświetlenia sztucznego staje się niezwykle istotnym aspektem. Główny żyrandol sufitowy często daje ostre, płaskie światło, które nie sprzyja budowaniu przytulnej atmosfery. Zamiast niego, zaleca się stosowanie oświetlenia warstwowego.
Praktyczne wskazówki dotyczące oświetlenia:
Warto rozmieścić w pomieszczeniu kilka lamp podłogowych, stołowych oraz kinkietów. Pozwala to na doświetlenie konkretnych stref, pozostawiając resztę pokoju w delikatnym półmroku.
Żarówki emitujące zimne światło należy bezwzględnie wymienić na te o ciepłej barwie. Optymalna temperatura światła do strefy relaksu wynosi od 2700 K do 3000 K. Taka barwa przypomina światło świec i płomieni kominka.
Instalacja regulatorów natężenia światła umożliwia płynną modyfikację jasności w zależności od pory dnia oraz aktualnych potrzeb domowników.
Wybór lamp z abażurami wykonanymi z lnu, rattanu lub mlecznego szkła sprawia, że światło staje się miękkie i przyjemnie otula przestrzeń.
Zmysł dotyku odgrywa ogromną rolę w odbiorze otaczającej przestrzeni. Wprowadzenie do wnętrza surowców pochodzenia naturalnego to sprawdzona metoda na podniesienie komfortu sensorycznego. Chłodne, gładkie powierzchnie warto przełamać materiałami o wyraźnej, wyczuwalnej strukturze.
Na szczególną uwagę zasługują konkretne rozwiązania materiałowe:
Elementy wyposażenia z widocznym usłojeniem, sękami i delikatnymi niedoskonałościami wprowadzają do wnętrza autentyczność. Drewniane stoliki kawowe, konsole czy ramy luster ocieplają przestrzeń samą swoją obecnością.
Boucle, gruba wełna, sztruks i welur to materiały, które wręcz zapraszają do odpoczynku. Zarzucenie na sofę pledu o grubym splocie natychmiast zmienia wizualny odbiór całego mebla.
Rattan, wiklina czy trawa morska wprowadzają lekkość. Z powodzeniem można zastosować je w formie koszy na drewno kominkowe, osłonek na donice lub opraw oświetleniowych.
Zestawienie ze sobą różnych faktur – na przykład gładkiej skóry z puszystą wełną i surowym drewnem – tworzy bogatą, wielowymiarową kompozycję, która zapobiega monotonii wizualnej.
Gdy za oknem dominuje szarość, a drzewa tracą liście, naturalną potrzebą staje się otoczenie się zielenią wewnątrz domu. Projektowanie w duchu biophilic design opiera się na głębokiej więzi człowieka z naturą, co ma potwierdzony, pozytywny wpływ na samopoczucie.
Wdrażanie elementów biophilic design można zrealizować poprzez:
Duże okazy, takie jak monstera, figowiec czy strelicja, potrafią całkowicie zmienić proporcje pomieszczenia. Warto ustawiać je w grupach, tworząc domowe mikrodżungle, które poprawiają jakość powietrza i koją nerwy.
Zamiast mebli o ostrych, geometrycznych krawędziach, zaleca się wybór elementów o zaokrąglonych, miękkich liniach. Sofy w kształcie fasolki, owalne stoły czy nieregularne lustra naśladują formy występujące w przyrodzie.
Wykorzystanie naturalnego kamienia, trawertynu lub marmuru na blatach i parapetach stanowi bezpośrednie odwołanie do geologicznego bogactwa ziemi.
Otwarte plany mieszkań, choć niewątpliwie przestronne, w okresie jesienno-zimowym mogą wydawać się chłodne i pozbawione intymności. Aby temu zaradzić, stosuje się zabieg strefowania, czyli podziału dużej przestrzeni na mniejsze, przytulne aneksy o konkretnym przeznaczeniu.
Jesień to doskonały czas na poszukiwanie przedmiotów z duszą, które nadadzą wnętrzu indywidualnego, niepowtarzalnego charakteru. Zrównoważone podejście do aranżacji wnętrz mocno promuje upcykling oraz renowację mebli z ubiegłych dekad. Unika się w ten sposób masowych, powtarzalnych rozwiązań na rzecz elementów posiadających własną historię.
Poszukiwania perełek designu najlepiej rozpocząć na lokalnych targach staroci, w antykwariatach oraz na portalach ogłoszeniowych. Stara, drewniana komoda z lat 60., po odpowiednim oczyszczeniu i naolejowaniu, może stanowić główny punkt dekoracyjny nowoczesnego salonu. Kryształowe wazony z minionych epok pięknie odbijają światło, a ciężkie, mosiężne świeczniki doskonale wpisują się w jesienną aurę. Zestawienie przedmiotów vintage ze współczesnymi formami tworzy fascynujący eklektyzm, zapobiegając wrażeniu przebywania w muzeum.
Na komfort przebywania w danym pomieszczeniu wpływa to, co widać, a także to, co słychać i co można poczuć. Odpowiednia akustyka niweluje zjawisko nieprzyjemnego echa, potęgując wrażenie przytulności.
Aby poprawić właściwości akustyczne wnętrza, zaleca się zawieszenie w oknach ciężkich, mięsistych zasłon. Zatrzymują one przeciągi, ograniczają utratę ciepła i skutecznie pochłaniają dźwięki odbijające się od szyb. Puszyste dywany oraz duża ilość poduszek dekoracyjnych również działają jak naturalne izolatory akustyczne.
Równie istotnym aspektem jest dobór zapachu. Aromat wnętrza buduje pierwsze wrażenie po przekroczeniu progu domu. Na chłodniejsze dni rekomenduje się zapachy cięższe, korzenne i drzewne. Świece sojowe oraz dyfuzory uwalniające nuty drzewa sandałowego, cedru, goździków, paczuli czy słodkiej wanilii błyskawicznie wprowadzają aurę relaksu i odprężenia.
Najlepszym sposobem na szybką i ekonomiczną metamorfozę jest wymiana tekstyliów. Nowe poszewki na poduszki w ciepłych barwach, wełniany koc przewieszony przez oparcie kanapy oraz wymiana żarówek na takie o cieplejszej temperaturze barwowej to działania, które przy niewielkim nakładzie finansowym całkowicie odmieniają klimat pomieszczenia. Warto rozejrzeć się za jesiennymi dekoracjami z drugiej ręki.
Stosowanie ciemniejszych barw rzeczywiście pochłania więcej światła, jednak odpowiednio wykorzystane dodają one wnętrzu głębi. Aby uniknąć efektu przytłoczenia, zaleca się aplikowanie ciemnych kolorów na jednej ścianie lub wprowadzanie ich wyłącznie w formie dodatków i mebli, przy jednoczesnym zachowaniu jasnej bazy na pozostałych płaszczyznach i suficie.
W przypadku domów, w których przebywają małe dzieci lub zwierzęta, doskonałym wyborem są mieszanki włókien naturalnych z niewielką domieszką syntetycznych. Len jest bardzo wytrzymały i pięknie się starzeje, natomiast tkaniny typu boucle oraz sztruks cechują się wysoką odpornością na zagniecenia i uszkodzenia mechaniczne. Zawsze warto sprawdzać na metkach parametry ścieralności materiałów obiciowych.
Kącik do czytania wymaga oświetlenia zadaniowego, które nie będzie męczyło oczu. Najlepszym rozwiązaniem jest lampa podłogowa z regulowanym ramieniem, pozwalająca skierować strumień światła bezpośrednio na książkę. Światło powinno padać z boku lub zza pleców, aby uniknąć tworzenia cieni. Temperatura barwowa w tej strefie może być minimalnie chłodniejsza (około 3000-3500K) w celu wsparcia koncentracji.
Tak, umiejętne łączenie elementów vintage z nowoczesnym wykończeniem to obecnie jeden z najbardziej pożądanych trendów. Surowe, proste linie nowoczesnych wnętrz stanowią doskonałe, neutralne tło dla wyrazistych form mebli z ubiegłego wieku. Wystarczy wprowadzić jeden mocny akcent, na przykład odrestaurowaną komodę lub designerski fotel z lat 70., aby wnętrze zyskało unikalny, wyrafinowany charakter bez utraty nowoczesnego sznytu.