Renowacja i dekorowanie mebli z wykorzystaniem okleiny samoprzylepnej
Okazało się, że okleiny wciąż są w sprzedaży. Dzięki dużemu wyborowi kolorów i wzorów cieszą się powodzeniem. Po dłuższym namyśle, popytaniu znajomych (fachowców i amatorów) i poczytaniu forów internetowych zdecydowałam, że oklejenie mebli laminowanych jest lepszym pomysłem na odnowienie niż malowanie.
Jak wybrać dobre okleiny samoprzylepne?
Moje poszukiwania postanowiłam podsumować i zaproponować Wam kilka porad dotyczących wyboru oklein. Jak wybrać coś, co będzie pasować do wnętrza i nie zniszczy się zbyt szybko?
Okleiny na meble muszą spełniać kilka warunków:
Okleiny na meble muszą spełniać kilka warunków:
» Muszą być solidne, pokryte grubym laminatem, który będzie odporny na niewielkie zadrapania, zarysowania czy zmiany temperatur. W końcu w kuchni mamy sporo gorącej pary!
» Wzór okleiny trzeba dobrać do wielkości płaszczyzny. Nie każdy wzór nadaje się na małe powierzchnie, na przykład duża ceratowa krata zniknie na frontach szuflad.
» Są osoby, które wybierają klasyczne wzory, ale wymyślna okleina nada meblowi nowy charakter.
» Wzór okleiny trzeba dobrać do wielkości płaszczyzny. Nie każdy wzór nadaje się na małe powierzchnie, na przykład duża ceratowa krata zniknie na frontach szuflad.
» Są osoby, które wybierają klasyczne wzory, ale wymyślna okleina nada meblowi nowy charakter.
Zalety oklein samoprzylepnych
» Powinny być wykonane z grubej folii samoprzylepnej pokrytej laminatem.
» Są odporne na działanie mechaniczne i termiczne, dzięki temu można je przyklejać na takie powierzchnie, jak blaty stołów, szafki kuchenne i łazienkowe oraz stoliki nocne.
» Częsty wzór na okleinach to tzw. pattern, co oznacza, że wzór jest zapętlony, powtarzający się i nie ma ryzyka nieładnego spasowania się grafiki na okleinie, ponadto lewa strona pasuje do prawej, a góra do dołu, dzięki czemu wzór może się powtarzać w nieskończoność.
» Mają określone wymiary lub mogą być zrobione na zamówienie. Występują w trzech popularnych rozmiarach: 45 cm, 67,5 cm i 90 cm.
» Są zmywalne.
» Dają się łatwo przycinać.
» Okleiny na meble są zazwyczaj laminowane, na ściany – welurowe, a jeśli zależy nam na supertrwałości, to można również znaleźć okleiny aluminiowe.
» Są odporne na działanie mechaniczne i termiczne, dzięki temu można je przyklejać na takie powierzchnie, jak blaty stołów, szafki kuchenne i łazienkowe oraz stoliki nocne.
» Częsty wzór na okleinach to tzw. pattern, co oznacza, że wzór jest zapętlony, powtarzający się i nie ma ryzyka nieładnego spasowania się grafiki na okleinie, ponadto lewa strona pasuje do prawej, a góra do dołu, dzięki czemu wzór może się powtarzać w nieskończoność.
» Mają określone wymiary lub mogą być zrobione na zamówienie. Występują w trzech popularnych rozmiarach: 45 cm, 67,5 cm i 90 cm.
» Są zmywalne.
» Dają się łatwo przycinać.
» Okleiny na meble są zazwyczaj laminowane, na ściany – welurowe, a jeśli zależy nam na supertrwałości, to można również znaleźć okleiny aluminiowe.
Na moje kuchenne szafki wybrałam okleinę laminowaną, o biało-czarnym wzorze roślinnym. Musi pasować do wystroju kuchni, a na podłodze mam szachownicę i białe kafelki nad blatem.
Przyklejanie nie lada wyzwaniem!
Najpierw zebrałam podstawowe narzędzia potrzebne do przyklejenia, czyli (w nawiasie podaję, co można użyć opcjonalnie):
» nożyczki (lub nożyk do cięcia tapet),
» długą linijkę (lub taśmę do mierzenia),
» ściągaczkę do wody (lub gumę zamocowaną na rączkę),
» ołówek.
» nożyczki (lub nożyk do cięcia tapet),
» długą linijkę (lub taśmę do mierzenia),
» ściągaczkę do wody (lub gumę zamocowaną na rączkę),
» ołówek.
Jak przygotować powierzchnię przed aplikacją? Zwyczajnie wyczyściłam moje szafki, pozbawiłam kurzu, a następnie starannie odtłuściłam.
Jak przygotować okleinę przed aplikacją? Korzystając z linijki oraz ołówka, naszkicowałam kształt oklejanej powierzchni, po czym docięłam okleinę nożyczkami. Na szczęście papier podkładowy folii posiadał oznaczenia w postaci nadrukowanej siatki ułatwiającej jej odmierzanie i przycinanie. Czasami warto zostawić 3 - 4 mm zapasu przy krawędziach i odciąć to, co wystaje po zakończeniu naklejania.
Nie odklejałam od razu całego papierowego podkładu z okleiny, żeby zapobiec bąbelkom powietrza. W przypadku nierównego naklejenia materiału ta technika umożliwiała nam odklejenie i poprawienie danego fragmentu. Odsłonięty kawałek folii ostrożnie przyklejałam do podłoża, w pierwszej kolejności przyklejając narożniki, a następnie za pomocą ściągaczki do szyb wyciskałam powietrze (w kierunku od środka do krawędzi).