Trend florystyczny w domu

Pamiętam z dzieciństwa rozłożyste paprotki, wielkie fikusy i inne rośliny zajmujące pół pokoju, a nawet takie, które zwisały z sufitu. Piękne, kwitnące, rozłożyste, imponujące zbiory zdobiły mieszkania, trochę na przekór pustym półkom w sklepach. Późniejsze zmiany ustrojowe,  wprowadziły więcej nowości i koloru - rośliny powoli zaczęły znikać z naszych domów, ustępując miejsca innym dekoracjom. Jeszcze później nastąpił czas surowego stylu skandynawskiego , który skutecznie eliminował nadmiar donic z naszych wnętrz.


1.Dodatki

 

Jak na nowo oswajać się z zielenią? Zasada małych kroków jest w takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem. Zacznij od końca, czyli od dodatków i przetestuj, czy jest Ci z zielonym po drodze.

Żywe rośliny:


Kiedy przychodzi wiosna, podkreślamy ten fakt w naturalny sposób. Ożywiamy wnętrze, wstawiamy do wazonów kwiaty, siejemy pietruszkę i szczypior, na parapecie ustawiamy doniczki z ziołami. Od razu robi się przyjemniej. Nie zapominaj o świeżych kwiatach, bo za chwilę w ogrodzie będzie ich mnóstwo. Jedna rada: nie tylko parapety są przestrzenią dla roślin. Teraz ustawiamy je na konsolach, komodach, półkach oraz na podłodze. W mini szklarniach kiełkują sadzonki lub przechowujemy w nich sukulenty. Bardzo ważna informacja: do łask wróciły plecione makramy, dlatego jeśli masz jakąś, jesteś bardzo trendy. W naszych domach mają powstawać przytulne, zielone zakątki przeznaczone do relaksu i odpoczynku. To one pozwolą nam się na chwilę odciąć od codziennej bieganiny. Dodatkowym argumentem w czasach smogu jest fakt, że zielone rośliny oczyszczają powietrze, dlatego miejmy ich w domu jak najwięcej.

Obrazki:

Tutaj mamy duże możliwości aranżacyjne. Wykorzystujemy zdjęcia roślin, kolory natury na ramkach lub tłach, grafiki z motywami roślin: dużymi (egzotyczne) i małymi (kwiatki lub listki) albo ryciny ze starych zielników, plakaty z motywem liścia albo palmy. Znane już z miejsc użyteczności publicznej zielone ściany, tworzone z żywych roślin, powoli pojawiają się w naszych domach - w formie mniejszych modułów, obrazków, na przykład takich tworzonych z mchu. Obrazki możesz tworzyć samodzielnie, umieszczając w oszklonych ramkach na zdjęcia, tapetę z motywem liści, oprawiając za szybą rośliny zasuszone, jak w zielniku, lub przyklejając kwiaty do ściany.


Nie musisz mnożyć we wnętrzu zielonych dodatków. Wystarczy jeden akcent, np. sofa albo fotel w kolorze zielonym. Zanim jednak zdecydujesz się na takie tapicerskie metamorfozy, zacznij od mniejszych zmian: zielonej lampy, wazonu lub zastawy stołowej.

Wykorzystanie florystyki w domu
Motywy florystyczne w domu

2.Tkaniny


Mamy coraz mniej czasu, dlatego nasze domy mają nam zapewniać relaks i odpoczynek. Także w świecie tkanin czeka nas wiele florystycznych niespodzianek. Ogromne zielone liście, motywy egzotyczne, kwiaty – to wszystko pojawia się w katalogach. Zasłony z odcieniami zieleni, motywy dżungli i lasu na poduszkach oraz pościeli, zielone pledy i dywany jak trawniki. To wszystko ma nas wyciszać i uspokajać. Stosowanie tkanin jest bardzo bezpieczne i powinno być preludium do większych zmian w domu. Zasłony, bieżnik na stół, komplet pościeli lub poszewki na poduszki z roślinnym motywem – mogą być dobrym testem dla domowników na oswojenie się z kolorem i deseniem.

Wprowadzenie motywów florystycznych do sypialni


3.Ściany


Jeśli soczyste, zielone barwy przypadną Ci do gustu, możesz pójść krok dalej i zająć się ścianami. Zielonego trendu nie przegapili producenci farb, oferując klientom ogromny wybór odcieni. Nie trzeba malować całego pomieszczenia, wystarczy jedna ściana lub jej fragment. Ponowną popularność zyskują tapety. Tutaj mamy zarówno delikatne propozycje z drobnymi, subtelnymi motywami romantycznych kwiatków albo gałązek, jak i skrajne rozwiązania: ogromne, intensywne desenie, liście palm i bambusów, bananowca czy figowca. Kto pamięta fototapetę na ścianach? Znowu się pojawia, a dzięki obrazkowi 3D możesz poczuć się jak w lesie lub dżungli.


Zielony to kolor odważny, ale zdecydowanie jest to barwa odświeżająca i rześka, dlatego zachęcam do eksperymentów. Jeśli nie intensywna zieleń, to przynajmniej zgaszona, rozmyta lub „brudna”. Wszystkie jej odcienie dobrze współgrają z bielą i szarością oraz drewnem, tak popularnymi ostatnio w naszych domach. Dlatego zagrajmy w zielone w naszych domach!